Kolorowe stroje, dźwięki ludowych kapel i tańce z różnych zakątków świata znów opanowały Lublin. Dziś (9 lipca) rozpoczęła się 39. edycja Międzynarodowych Spotkań Folklorystycznych.
Już w ten weekend Lublin znów zamieni się w tętniące życiem centrum studenckiego święta. Lublinalia 2025 wracają i oferują trzy sceny i dwudziestu artystów, którzy przez trzy dni będą rozgrzewać miasto do czerwoności.
Prezentacja filmów ukraińskich odbędzie się w miejscowościach: Koszalinie, Kołobrzegu, Szczecinku, Białogardzie, Sławnie, Darłowie. Pierwsze projekcje już 27 października.
W dniach 2–13 października w Ukrainie odbędą się XIX Dni Kina Polskiego. Filmowe pokazy będzie można oglądać w Łucku, Lwowie, Żytomierzu, Winnicy, Odessie, Charkowie i Kijowie. Informuje o tym Instytut Polski w Kijowie, który od wielu lat realizuje ten projekt.
Spektakle z Polski, Czech, Słowacji i Węgier, adresowane do widowni w różnym wieku, zobaczą widzowie na 33. Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym "Bez Granic". Jego organizatorzy podali, że odbędzie się on na przełomie września i października w Cieszynie i Czeskim Cieszynie.
Podczas 61. Tygodnia Kultury Beskidzkiej wystąpią zespoły folklorystyczne m.in. z Beskidów, Kaszub, Górnego i Dolnego Śląska, a także Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Peru. W sumie około 4000 artystów. Wydarzenie potrwa od 27 lipca do 4 sierpnia 2024 r.
Podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej "Organy Archikatedry" do 22 września w każdą niedzielę w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie zagrają organiści-wirtuozi z całego świata.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.