Po jednym sezonie przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa w bazie pod Everestem znów robi się tłok.
Na razie Nepal wydał pozwolenia na wspinaczkę 290 osobom, ale ta liczba nie jest jeszcze ostateczna. Na najwyższej górze Ziemi wprowadzono także specjalne zasady dotyczące fotografowania, co według opinii wielu ekspertów jest odpowiedzią władz Nepalu na publikacje, które zaszkodziły wizerunkowi kraju w poprzednich latach.
W ostatnich latach w sezonie wiosennym najwyższa góra świata (8848 m n.p.m.) przeżywała istne oblężenie. Rekordowy był rok 2012 na szczycie w całym sezonie stanęło w sumie 547, a 9 maja 2012 roku na Evereście padł rekord dzienny, który został wpisany do Księgi Guinnessa - tego dnia na szczycie stanęło aż 234 wspinaczy. W kolejnym sezonie (2013) na Evereście także było tłoczno, a na szczycie stanęło 658 wspinaczy.
Rekord sezonu został pobity w 2019, wtedy na szczyt dotarło 664 wspinaczy, w tym 381 obcokrajowców, a świat mówił o "korkach", po tym jak świat obiegło słynne zdjęcie podszczytowych kolejek w okolicach Stopnia Hillary’ego, które wykonał Nirmal.