Świat
Rozpoczęła się wiosna astronomiczna

Dziś o godzinie 10:37 czasu polskiego rozpoczyna się astronomiczna wiosna - Słońce przechodzi ze znaku Ryb do znaku Barana.

Podczas wiosny astronomicznej dzienna pora dnia jest dłuższa od pory nocnej, a ponadto z każdą kolejną dobą dnia przybywa, a nocy ubywa.

Wiosna astronomiczna rozpoczyna się w momencie równonocy wiosennej i trwa do momentu przesilenia letniego. W przybliżeniu oznacza na półkuli północnej okres pomiędzy 20 marca a 22 czerwca (czasami daty te wypadają dzień wcześniej lub dzień później, a w roku przestępnym mogą być dodatkowo cofnięte o jeden dzień). Astronomiczna wiosna będzie w tym roku trwała do 21 czerwca do godziny 5:32.

W ciągu najbliższych dni czeka nas zmiana czasu. Czas zimowy będzie obowiązywał jeszcze przez tydzień - dopiero w nocy z soboty na niedzielę, z 28 na 29 marca, przejdziemy na czas letni, przesuwając wskazówki zegarów o godzinę do przodu.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
To lato zapisuje się w historii rekordami temperatur w wielu krajach Europy. W Polsce w Słubicach zanotowano 40,5 st. C, a na włoskiej Sardynii termometry pokazały 48,4 st. C, blisko europejskiego rekordu z 2021 r.
W Polsce, gdzie 21 stycznia celebruje się Dzień Babci, a dzień później Dzień Dziadka, tradycja świętowania starszych członków rodziny jest głęboko zakorzeniona.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planuje prace legislacyjne w sprawie 15 sierpnia i 2 maja – podaje w czwartek „Rz”.
Wczoraj mogliśmy nieco odpocząć od gorąca, ale było to tylko chwilowe ochłodzenie. Nowy tydzień ma przynieść do Polski falę ekstremalnych upałów.
Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego pozostanie świętem państwowym, ale nie zostanie dniem ustawowo wolnym od pracy.
Po kilku chłodniejszych i deszczowych dniach pogoda w Polsce ma się gwałtownie zmienić. Z prognoz IMGW wynika, że już od czwartku do kraju zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze.
Pod koniec lipca do Polski może dotrzeć fala silnych upałów. Meteorolodzy przewidują, że w szczytowym momencie temperatury mogłyby sięgną 36°C.
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
Przed nami kilka dni, które zapiszą się w historii polskiej pogody. Zbliża się do nas ekstremalna fala upałów, która może pobić absolutne rekordy temperatury.