Świat
Nepalska armia posprząta po himalaistach

Armia nepalska w tym roku zamierza oczyścić z odpadów sześć himalajskich szczytów - w tym najwyższy na świecie, czyli Everest.

Szacuje się, że sprzątniętych zostanie ponad 50 ton śmieci pozostawionych przez himalaistów na szczytach i wokół obozów.

Jak przekazał "The Himalayan Times", armia oprócz Everestu (8849 m n.p.m.) posprząta też: Lhotse (8516 m n.p.m.), Makalu (8481 m n.p.m.), Dhaulagiri (8167 m n.p.m.), Pumori (7161 m n.p.m.) i Ama Dablam (6812 m n.p.m.). Czyszczone będą bazy oraz obszary nad nimi. Oszacowano, że ze szczytach trzeba znieść nawet 35 ton śmieci, zaś 18 ton z okolic obozów wspinaczy.

Akcja, jak podał "The Himalayan Times", zacznie się 13 kwietnia, zaś zakończy w Światowy Dzień Ochrony Środowiska 5 czerwca. Śmieci, które są nietrwałe, zostaną przewiezione do stolicy helikopterem i transportem lądowym a następnie przekazane do recyklingu.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Słowacki rząd zgodził się w środę na skierowanie do 101 żołnierzy do operacji NATO „Wschodnia Straż”.
W Polsce rusza czwarta odsłona wielkiego sprzątania Wisły. Od samych gór aż po Bałtyk – ludzie, którym zależy na przyrodzie i czystym otoczeniu, ponownie połączą siły.
Tysiące żołnierzy wezmą udział w sobotniej defiladzie wojskowej w Warszawie i paradzie w Gdyni z okazji Święta Wojska Polskiego. Pokażą się również żołnierze sojuszniczych armii ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Szwecji, Litwy czy Rumunii.
Podczas upałów turyści wchodzą do tatrzańskich stawów, szukając ochłody, jednak kąpiel w nich jest zabroniona.
Dania rozpoczęła największą zmianę systemu szkolenia wojskowego od lat.
Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało plan wydarzeń na 15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego.
Co trzeci Polak popiera przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Znacznie większe poparcie budzi natomiast wprowadzenie powszechnych szkoleń wojskowych dla kobiet i mężczyzn – wynika z nowego sondażu.
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”.
Ranking Global Firepower 2026 mierzy potencjał militarny 145 państw świata. W najnowszym zestawieniu na podium znalazły się Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny.