Świat
"To czas ataku na wirusa". WHO alarmuje, że kwarantanna nie wystarczy

Kraje, które wprowadziły u siebie ograniczenia w przemieszczaniu się ludzi, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa, powinny wykorzystać ten czas na wykrycie i zaatakowanie go - podkreśliła w środę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Ostrzegła, że zatrzymanie ludzi w domach, to kupowanie czasu i zmniejszanie presji na systemy opieki zdrowotnej, ale same te środki nie ugaszą epidemii.

- Apelujemy do wszystkich krajów, aby wykorzystały ten czas do ataku na wirusa - oznajmił w środę w Genewie na konferencji prasowej dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Czytaj dalej: polsatnews.pl

Powiązane publikacje
Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła badaniami laboratoryjnymi pięć z ośmiu odnotowanych dotychczas przypadków zakażenia hantawirusem.
Od wtorku 9 września wystawiane są elektroniczne skierowania na szczepienia przeciw COVID-19 w Internetowym Koncie Pacjenta. Zapisy ruszają 15 września 2025 r., natomiast pierwsze szczepienia odbędą się tydzień później, 22 września.
Mimo postępu w ostatniej dekadzie skala nierówności w dostępności podstawowych usług nadal jest ogromna. Miliardy ludzi nie mają dostępu do wody pitnej, urządzeń sanitarnych i higieny.
4 marca 2020 roku w Polsce potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Mniej więcej dwa tygodnie później zaczął się lockdown.
11 stycznia 2020 roku Chiny potwierdziły pierwszy śmiertelny przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.
Na świecie i w Europie rozprzestrzenia się nowy podwariant wirusa SARS-CoV-2 o nazwie XEC. Wykryto go już w Niemczech, Danii, Wielkiej Brytanii oraz USA. Eksperci ostrzegają, że za kilka tygodni może być dominujący.
W odpowiedzi na wzrost liczby przypadków zakażenia małpią ospą, szczególnie na kontynencie afrykańskim, 14 sierpnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego.
Za trzy lata może się pojawić kolejny koronawirus o potencjale pandemicznym. W Polsce o zagrożeniu jednak się nie myśli, a instytucje państwowe nie wyciągają wniosków z błędów popełnionych w czasie COVID-19.
Afrykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom biją na alarm: nowa, groźniejsza forma małpiej ospy szerzy się w ekspresowym tempie, szczególnie w Kongu.