Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Uzbekistan. Już dawno tak wysoki rangą amerykański urzędnik nie odbywał takiej długiej podróży po krajach postsowieckich. Na dodatek są to kraje, których relacje z USA bardzo mocno interesują Rosję.
Wizyty szefa amerykańskiej dyplomacji szczególnie w Mińsku i w Kijowie mogą mieć ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji w obszarze postsowieckim, który Moskwa uznaje za swą tradycyjną strefę wpływów.
Czytaj dalej: defence24.pl