Jest szansa na początek negocjacji w sprawie zakończenia wojny domowej. Ale na warunkach Putina. W poniedziałek i wtorek w Astanie dojść może do wstępnych ustaleń wieszczących początek końca morderczej wojny domowej w Syrii. Na kompleksowe rozwiązanie jeszcze za wcześnie.
Przy stole rokowań zasiądą przedstawiciele reżimu prezydenta Baszara Asada, Rosji, Iranu, Turcji. USA reprezentować będzie ambasador w Kazachstanie gdyż Departament Stanu nie przyjął zaproszenia szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa. Nie będzie nikogo z Arabii Saudyjskiej czy Kataru wspierających mocno zbrojną opozycję w Syrii. Dlatego oczekiwane ustalenia z Astany będą zaledwie małym krokiem w kierunku możliwego porozumienia w przyszłości.
Czytaj więcej: Rzeczpospolita