W Parlamentarnej Grupie Kobiet zasiądzie aż 12 mężczyzn. To ewenement w historii Sejmu.
– Po pierwsze, kocham i lubię kobiety. Po drugie, bez kobiet na tym świecie nie ma życia. Sprawy kobiet powinny być więc bliskie każdemu facetowi – mówi Tomasz Zimoch. Ten były komentator sportowy w ostatnich wyborach dostał się do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i zasiądzie w nietypowym dla mężczyzny zespole: Parlamentarnej Grupie Kobiet.
Czytaj dalej: rp.pl