Stephan Paddock z Kanady ma to nieszczęście, że dzieli imię oraz nazwisko z mordercą z hotelu Mandalay Bay. Przyznaje, że jego konto na Instagramie zalała fala hejtu.
Około tysiąca osób przeszło ulicami Moskwy, by zaprotestować przeciwko ograniczeniom swobód w internecie.