Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Tegoroczna Wielkanoc może nie zmieścić się w normie. Chodzi o temperatury, które mogą być niższe od typowych dla tego okresu. Początek kwietnia przyniesie wyraźne ochłodzenie.
Co czwarty Polak nie kupił na święta alkoholu. Czy od tego ubędzie na drogach pijanych kierowców? Co czwarty z nas na Wielkanoc nie wydał ani grosza na świąteczny alkohol.
W Wielki Czwartek rano w katedrach Kościoła katolickiego odprawiane są msze krzyżma. Wieczorna Liturgia Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna obchody Triduum Paschalnego - trzydniowe celebracje obejmujące misterium Chrystusa ukrzyżowanego, pogrzebanego i zmartwychwstałego.
W ostatnich tygodniach ceny w sklepach mocno rosną, więc niestety mocno odbija się to na przedświątecznych zakupach. Ale jak wygląda porównanie wielkanocnych cen z bieżącego roku do lat ubiegłych?
Wzrost cen w polskich sklepach przyspiesza. Jak wynika z najnowszego raportu UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito, w marcu 2025 roku codzienne zakupy zdrożały średnio o 6,7 proc. rok do roku.
Największa grupa ankietowanych — 15,6 proc. zadeklarowała, że na świąteczne produkty żywnościowe przeznaczy od 200 do 300 zł na jednego członka rodziny — wynika z raportu UCE Research i Shopfully.
Analitycy szacują, że w marcu w sklepach było o ponad 6 proc. drożej niż rok wcześniej. Jednak przed samą Wielkanocą konsumenci mogą jeszcze bardziej odczuć podwyżki cen.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.