"Tarcza antykryzysowa" to największy polski pakiet wsparcia w historii, jej całkowita wartość wyniesie co najmniej 10 proc. całego polskiego PKB - powiedział premier Mateusz Morawiecki w opublikowanym w środę w mediach społecznościowych nagraniu.
W związku z wprowadzeniem kolejnych ograniczeń z powodu pandemii koronawirusa, od środy wejście na Jasną Górę będzie możliwe jedynie od strony Domu Pielgrzyma, przez tzw. Bramę Papieską, tylko w ściśle ograniczonej liczbie osób – poinformowali ojcowie paulini.
Rząd w związku z szerzącą się epidemią wprowadza nowe obostrzenia. To m.in. ograniczenia w przemieszczaniu się i w transporcie zbiorowym. Decyzję ogłosił na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.
Do 600 osób wzrosła w niedzielę liczba członków grupy C19, która w czwartek w imieniu lekarzy i pielęgniarek złożyła zbiorowy pozew przeciw premierowi i b. minister zdrowia Francji. Lekarze twierdzą, że Edouard Philippe i Agnes Buzyn narazili ich na utratę zdrowia.
W pakiecie ustaw "tarczy antykryzysowej" będą rozwiązania skierowane do rolników, na czym bardzo zależało prezydentowi Andrzejowi Dudzie – powiedział rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Wśród rozwiązań ma się znaleźć m.in. możliwość zwolnienia ze składek na KRUS na kwartał – dodał.
– Wprowadzamy dziś stan epidemii, który daje nowe prerogatywy, ale też nakłada nowe obowiązki – oznajmił premier Mateusz Morawiecki w trakcie konferencji prasowej.
W całym kraju rośnie zapotrzebowanie na środki dezynfekcyjne niezbędne w zwalczaniu pandemii koronawirusa.
Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad poszerzeniem konfiskaty mienia. Obejmie ona także własność osób, wobec których nie toczy się żadne postępowanie karne, ale które nie są w stanie wykazać legalnego pochodzenia majątku – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Niska emisja, czyli zanieczyszczenie pyłami i szkodliwymi gazami pochodzącymi głównie z domowych pieców, kosztuje każdego Polaka od 300 do 800 euro rocznie. To m.in. wydatki na leczenie chorób wywołanych smogiem - wynika z zaprezentowanego w czwartek raportu.
Jadący na setkach traktorów rolnicy ponownie demonstrowali w kilku miastach Niemiec przeciwko polityce rolnej niemieckiego rządu i nowym restrykcjom środowiskowym. Protestujący domagali się większego poszanowania ich pracy i uczciwych cen żywności.