Przywódcy Francji i Niemiec potępili jako "bezprawne" głosowanie zorganizowane na wschodzie Ukrainy przez prorosyjskich separatystów. "Te tak zwane wybory podważają integralność i suwerenność Ukrainy" - oświadczyli w niedzielę Emmanuel Macron i Angela Merkel.
Eskalacja nastąpiła po rozmowie telefonicznej Putina z Trumpem, czyli z niedzieli na poniedziałek – mówił w programie „Cztery strony” Andrij Deszczycia, ambasador Ukrainy w Polsce na temat wydarzeń w Awdijiwce. Dodał, że sytuację na wschodzie Ukrainy można traktować jako test, jak zareagują Stany Zjednoczone.