Większość Polaków nadal popiera dostarczanie pomocy dla Ukrainy, chociaż znacznie mniej podoba nam się wizja długotrwałego pobytu uchodźców wojennych w kraju - wynika z ankiety przeprowadzonej tuż przed wyborami do europarlamentu - poinformowała czwartkowa "Gazeta Wyborcza".
Liczymy, że polski rząd będzie miał gotowe rezerwy w razie konieczności, gdy potrzebne będą szybkie działania na odcinku charkowskim – powiedziała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.
Wolontariusz Marek z Poznania zginął w trakcie misji humanitarnej w Ukrainie. Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji oraz niekupowanie kwiatów. W zamian za nie apeluje o wsparcie akcji humanitarnych niosących pomoc w Ukrainie.
Jedna karetka doszczętnie spłonęła, a druga została poważnie uszkodzona w wyniku podpalenia, do którego doszło przed budynkiem Urzędu Miasta i Gminy Radłów (woj. małopolskie).
Szacowana wartość prywatnych wydatków Polaków na pomoc dla uchodźców z Ukrainy w pierwszych miesiącach wojny to około 10 mld zł - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Dodano, że wydatki publiczne to z kolei ok. 15,9 mld zł.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” odniosła się m.in. do perspektywy wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej.
Rektor i delegacja Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego udają się do Lwowa, żeby zorientować się w potrzebach Ukraińców i porozmawiać o wspólnych projektach – poinformowało we wtorek biuro prasowe KUL.
Jeżdżą tylko w konkretne miejsca. W przyszłym tygodniu wolontariusze z Tomaszowa Lubelskiego wybiorą się do ukraińskiej wioski Zahal'tsi, położonej za Buczą i Borodzianką, zapomnianej, bo dotąd żadna pomoc tam nie dotarła. Jeszcze zbierają dary i pieniądze. Można ich wesprzeć.
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”.
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.