Politycy PiS nie pojadą na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Przedstawiciele ugrupowania rządzącego przekonują, że co prawda piłka łączy, ale polityka już nie. – Nikt oficjalnie nie powinien tam jechać z Polski – uważa Tomasz Latos, poseł PiS z sejmowej komisji kultury fizycznej i sportu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o zachowanie ostrożności podczas podróży do Federacji Rosyjskiej. Zwraca uwagę na zagrożenie zamachami terrorystycznymi.
Helsinki chcą zarobić na mundialu w Rosji stając się bazą dla turystów, którzy będą nocować w znacznie tańszych hotelach w stolicy Finlandii i jeździć pociągiem na mecze do Sankt Petersburga lub latać do innych miast.
Rosyjskie ministerstwo rolnictwa obawia się, że podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej może wybuchnąć skandal.
Mer Kaliningradu Aleksandr Jaroszuk poradził mieszkańcom, aby podczas przyszłorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej wyjechali z miasta, a tym, którzy zostaną, aby... nikogo nie bili.
Pierwszy od 12 lat udział reprezentacji Polski na mistrzostwach świata wiąże się nie tylko z wielkim prestiżem, ale także wielkimi pieniędzmi. Biorąc pod uwagę kwoty wypłacane przez FIFA za udział w ostatnich mundialach, PZPN może liczyć przynajmniej na blisko 10 mln dolarów za sam awans.