Zaledwie dzień wcześniej Aleksander Łukaszenka w trakcie oficjalnego otwarcia podkreślał, że kraj stał się potęgą nuklearną.
„Rosyjska propaganda insynuuje, że władze RP stoją za organizowanymi na Białorusi protestami społecznymi, Kremlowska propaganda przekonuje, że protesty w Polsce są »karą za to, co Polska robiła na Białorusi«” – poinformował rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Aleksander Łukaszenka ostrzegł miejscowych lekarzy, że po wyjeździe do pracy do Polski będą mieli zamknięty powrót na Białoruś. Prezydent Białorusi dodał, że to „nie są groźby, a polecenie dla rządu”.
Oficjalny powód: epidemia koronawirusa.
Różnego rodzaju represje po sierpniowych wyborach na Białorusi dotknęły około stu działaczy Związku Polaków na Białorusi (ZPB) – poinformowała szefowa tej organizacji Andżelika Borys. Kiedy OMON-owcy pałowali, nie pytali o pochodzenie – podkreśliła. Protesty na Białorusi, które rozpoczęły się po wyborach prezydenckich, trwają już prawie trzy miesiące.
W niektórych zakładach na Białorusi dziś rozpoczął się generalny strajk.
Na Białorusi w niedzielę rozpoczął pracę pierwszy blok elektrowni atomowej pod Ostrowcem.
List gończy za byłą kandydatką na prezydenta Białorusi Swiatłaną Cichanouską został wystawiony na Białorusi. Będzie on obowiązywał także w Rosji.
Wcześniej białoruskie MSZ poinformowało o wezwaniu na konsultacje do Mińska ambasadorów Białorusi w Polsce i na Litwie.