Zimowe zdobycie szczytu K2 jest marzeniem wielu himalaistów. Swój plan zdobycia ośmiotysięcznika mają Rosjanie. Wyprawa została już skompletowana, a jej start przewiduje się na styczeń 2019 roku.
Po nieudanej wyprawie rok temu, Andrzej Bargiel wreszcie spełnił swoje największe marzenie i zjechał na nartach ze szczytu K2. - Pogoda była dość dobra. Problemy zaczęły się na zjeździe - relacjonował niedzielną próbę.
Polacy, którzy wspinają się w paśmie gór Karakorum (łańcuch górski na pograniczu Indii, Pakistanu i Chin), uratowali brytyjskiego himalaistę Ricka Allena, który odpadł od lodowego zbocza i nie zdołał sam powrócić do bazy.
Andrzej Bargiel może dokonać niemożliwego. Właśnie wyruszył do Pakistanu, aby zjechać na nartach z K2. To drugi najwyższy szczyt na świecie, ma aż 8611 metrów n.p.m. To nie jedyny wyczyn, który planuje polski narciarz i himalaista.
Ma 69 lat. Po zdiagnozowaniu nowotworu amputowano mu obie nogi. Nie przestraszył się trzęsienia ziemi i lawin, w których życie straciły 22 osoby próbujące dojść na najwyższy szczyt świata.
Decyzja zapadła. Polska wyprawa zamierza wrócić do Karakorum, by po raz drugi zmierzyć się z K2 zimą. O tej porze roku na szczyt sięgający 8611 m n.p.m. nie dotarł jeszcze nikt w dziejach ludzkości.
K2 pozostanie niezdobytą zimą górą świata. Kierownictwo polskiej wyprawy zdecydowało o zakończeniu misji.
Poprawiła się pogoda pod K2 i w związku z tym uczestnicy Narodowej Wyprawy dziś rano - wykorzystując tzw. okno pogodowe - wznawiają akcję w ścianie ośmiotysięcznika.
– Nie ma żadnych ustaleń odnośnie ataku szczytowego – oświadczył kierownik narodowej wyprawy na niezdobyty zimą ośmiotysięcznik K2 (8611 m) Krzysztof Wielicki. Jak zaznaczył, obecnie wszelkie działania skupiają się na założeniu obozu trzeciego na wysokości ok. 6800 m.
Akcja ratunkowa pod Nangą Parbat. Polak Tomasz Mackiewicz i Francuzka Elisabeth Revol utknęli na wysokości około 7400 metrów po próbie ataku szczytowego. Teraz próbują wrócić do bazy.