Sytuacja nie jest jeszcze tak krytyczna, jak w Barcelonie, Wenecji, Florencji czy Amsterdamie, ale Paryż ma też dosyć turystów. Zwłaszcza tych zorganizowanych, kiedy to od maja do października z autokarów wysiadają setki tysięcy cudzoziemców dziennie. I koniecznie muszą zobaczyć kultowe miejsca stolicy Francji.
Paryżanom obojętne są informacje o gigantycznych kwotach, jakie miasto zarabia na turystyce.
Czytaj dalej: Rzeczpospolita