Polska i świat
Polacy zaczynają wracać do kraju

Grupa około 150 osób pochodzenia polskiego we wtorek przybyła z Kazachstanu do Polski. Na lotnisku wojskowym witał ich wicepremier Mateusz Morawiecki. – Symbolicznie tym dniem chcielibyśmy rozpocząć repatriację taką, jaka od dawna powinna mieć miejsce – powiedział minister dodając, że trzeba nadrobić stracony czas i odwrócić niesprawiedliwość dziejową.

Czytaj dalej: niezalezna.pl

Powiązane publikacje
W Hadze, na międzynarodowej konferencji pod auspicjami Rady Europy, podpisano we wtorek konwencję w sprawie powołania międzynarodowej komisji ds. roszczeń dla Ukrainy.
Niemiecka prasa alarmuje. Fala powrotów polskich pracowników do kraju niepokoi Niemców.
Władze w Kazachstanie wydały zakaz zasłaniania twarzy w miejscach publicznych. Oznacza to, że kobiety nie będą tam mogły wkładać nakryć głowy, takich jak burka czy nikab.
Przybywam tutaj podczas szalonej i tragicznej wojny, która wynikła z inwazji na Ukrainę, i podczas gdy inne starcia i groźby konfliktów zagrażają naszym czasom – mówił Franciszek podczas wizyty w Kazachstanie.
Rosyjscy Żydzi obawiają się, że wkrótce mogą stać się celem Kremla i w pośpiechu opuszczają Rosję - opisuje Politico. Podkreślają, że ci, którzy decydują się na pozostanie w kraju, żyją w strachu.
Zadanie zostało wykonane - powiedział prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z ministrem obrony Siergiejem Szojgu, oceniając pobyt kontyngentu wojskowego Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) w Kazachstanie. "Ogólnie rzecz biorąc, możemy wracać do domu” – powiedział Putin, cytowany przez agencję Interfax. Natomiast Szojgu oznajmił, że wycofywanie wojsk sojuszu pod przywództwem Rosji zostanie zakończone 19 stycznia.
Rozpoczęto wycofywanie z Kazachstanu sił Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) pod dowództwem Rosji. Zaczęły one przekazywać siłom kazachskim ochraniane obiekty - poinformowało w czwartek rosyjskie ministerstwo obrony.
Gwałtowne zamieszki, które przetoczyły się w zeszłym tygodniu przez Kazachstan były zorganizowaną "próbą zamachu stanu", kierowaną przez "uzbrojonych bojowników" - powiedział prezydent Kasym-Żomart Tokajew.
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew ogłosił w nocy z wtorku na środę czasu lokalnego dwutygodniowy stan wyjątkowy w największym mieście kraju Ałmaty oraz w obwodzie mangystauskim, które stały się miejscami największych masowych protestów przeciw podwyżkom cen paliw. Przyjął także dymisję rządu. Obowiązki premiera przejął tymczasowo dotychczasowy wicepremier Alichan Smaiłow.