Szwedzkie MSZ wezwało ambasadora Rosji Wiktora Tatarincewa po incydencie, do którego doszło we wtorek nad Bałtykiem. Rosyjski myśliwiec Su-27 zbliżył się do szwedzkiego samolotu wojskowego na niebezpieczną odległość, mniejszą niż 20 metrów.
Szwedzki samolot wykonywał zgodnie z prawem rutynowy lot zwiadowczy nad międzynarodowymi wodami Bałtyku między Gotlandią a krajami bałtyckimi.
Czytaj dalej: RMF24