Bierzemy czynny udział w ratowaniu ginących gatunków. Dzisiejsze ZOO to inny świat, niż 20 lat temu – mówi Michał Targowski, szef największego ogrodu zoologicznego w Polsce, który niedawno świętował pierwsze urodziny swoich lwiątek.
Ciepłe, wysokie pomieszczenie. Za szybą widać wylegujące się małe lwy. W środku ojciec. Jeden z maluchów z zaciekawieniem przygląda się gapiom.
Czytaj więcej: Rzeczpospolita