Polska
Coraz mniej zezwoleń na pobyt cudzoziemców. Co piąty wniosek odrzucony

W zeszłym roku liczba cudzoziemców mających ważne zezwolenia na pobyt w Polsce zwiększyła się o 47 tys. osób - poinformował rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców Jakub Dudziak. To o 12 tys. mniej niż w 2017 r. i o 7 tys. mniej niż w 2016 r. Co piąty wniosek o zgodę na stały pobyt został odrzucony.

Z informacji przekazanych przez Urząd do Spraw Cudzoziemców wynika, że w grupie cudzoziemców z ważnymi zezwoleniami na pobyt w Polsce największy wzrost zaobserwowano wśród: Ukraińców – o prawie 34 tys. osób, do 179 tys., Białorusinów – o 4,7 tys., do 20 tys. osób, obywateli Indii – o 1,9 tys. do 8,8 tys. osób, a także obywateli Gruzji – o 1,3 tys. do 2,9 tys. i Wietnamu – o 0,7 tys. do 12,4 tys.

Czytaj dalej: TVP Info

Powiązane publikacje
W  2025 r. liczba wykonanych kar śmierci wzrosła do najwyższego poziomu odnotowanego przez Amnesty International od 1981 r. W 17 krajach stracono 2 707 osób.
Lekarze spoza Unii Europejskiej do 1 maja 2026 r. mieli obowiązek potwierdzić znajomość języka polskiego.
Komisja Zdrowia przyjęła we wtorek poprawkę wydłużającą o rok termin zdania egzaminu językowego przez lekarzy z Ukrainy.
Większość planuje zostać na stałe lub odkłada decyzję. Mimo obaw o masowy powrót Ukraińców do ojczyzny po zakończeniu konfliktu, najnowsze badania przynoszą uspokajające dane dla polskiej gospodarki.
Polska umiera. To w naszym kraju w 2023 roku był największy spadek ludności w całej Unii Europejskiej.
Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w Polsce zatrudnionych jest 1,1 mln cudzoziemców: to najnowsze dane na październik 2025 roku.
Z 3,5 mln aut sprzedanych w Polsce w ubiegłym roku, większość stanowiły pojazdy z silnikiem spalinowym odpowiadające za 54 proc. wszystkich transakcji - wynika z danych firmy CARFAX.
W ciągu dekady ilość odpadów komunalnych wytwarzanych przez przeciętnego Polaka wzrosła o ponad 40 proc. - informuje Polska Agencja Prasowa.
Uciekali z Ukrainy przed wojną i tak trafili do Polski. Najczęściej dzięki pomocy innych, bo sami nie potrafią o siebie zadbać.