- Wenezuela jest ważna dla Rosi nie tylko z powodu korzyści, jakie można czerpać z jej przemysłu naftowego, ale również jako ważny teren dla tranzytu narkotyków. Wojsko, wpierające socjalistycznego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro jest rozpatrywane jako filia wpływowego gangu narkotykowego El Cartel de los Soles – uważa znany rosyjski opozycyjny publicysta i politolog Stanisław Biełkowski.
Czytaj dalej: niezalezna.pl