Polska
CBA zatrzymało byłego prezesa Lotosu. Paliwowym gigantem zarządzał przez 14 lat

Funkcjonariusze gdańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali cztery osoby w związku ze śledztwem dotyczącym wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w paliwowej Grupie Lotos S.A. – poinformował wydział komunikacji społecznej Biura.

Zatrzymani to były prezes zarządu i były prokurent w spółce, szefowa Biura Obsługi Korporacyjnej i Administracji oraz przedsiębiorca. Jak nieoficjalnie dowiedział się portal tvp.info, zatrzymany były prezes to Paweł O., który zarządzał gigantem paliwowym przez 14 lat.

Czytaj dalej: TVP Info

Powiązane publikacje
Premier Donald Tusk odniósł się do doniesień o próbie ataku na prezydenta USA Donalda Trumpa i jego współpracowników podczas gali w Waszyngtonie.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Jak dodał, ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa.
Wszystko wskazuje na to, że grudniowe nieudane ataki na infrastrukturę energetyczną to rosyjski sabotaż, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce – przekazał wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Polacy przetestowali granice systemu. W piątek 9 stycznia Polskie Sieci Elektroenergetyczne zanotowały rekordowe zapotrzebowanie krajowego systemu elektroenergetycznego na moc, które wyniosło 29,2 GW brutto.
Już jest drogo, a będzie jeszcze drożej. Od przyszłego roku rachunki za prąd znowu pójdą w górę. Chodzi o nowe stawki tak zwanej opłaty mocowej, która jest jednym z głównych składników kosztów energii elektrycznej.
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że jeszcze w listopadzie rząd będzie gotowy do otwarcia dwóch przejść granicznych z Białorusią: w Bobrownikach i Kuźnicy.
Prezes URE zatwierdził we wtorek taryfy na energię elektryczną dla gospodarstw domowym pięciu sprzedawcom z urzędu na poziomie 574,1 - 576,7 zł za MWh netto.
Donald Tusk podczas konferencji przekazał, że w nocy ze środy na czwartek przejścia graniczne z Białorusią zostaną otwarte.
Rosyjski atak na kijowskie budynki rządowe pokazuje, że dalsze zwlekanie z ostrą reakcją przeciwko Putinowi nie ma sensu — napisał premier Donald Tusk.