Zorganizowanie obrony terytorialnej to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa MON.
Na początku czwartego kwartału zostaną zgłoszone projekty ustaw niezbędne do utworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej – zapowiedział pełnomocnik szefa MON ds. tworzenia obrony terytorialnej kraju dr Grzegorz Kwaśniak.
Zorganizowanie obrony terytorialnej to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa MON. We wtorek Grzegorz Kwaśniak przedstawił informację na temat aktualnego stanu prac sejmowej podkomisji do spraw społecznych w wojsku.
Paweł Suski (PO) pytał, na jakiej podstawie prawnej są formowane oddziały obrony terytorialnej i prowadzony jest nabór do tego typu jednostek. Chciał się też dowiedzieć, jak są wydawane pieniądze, skoro nie zostały jeszcze zmienione dotyczące wojska ustawy. Z kolei Adam Cyrański (Nowoczesna) spytał o plan budżetu i potrzeby finansowe powstającej formacji.
Dr Kwaśniak w odpowiedzi zapewnił, że wszystko jest policzone, a budowa Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) nie odbędzie się kosztem wojsk operacyjnych. Nie podał jednak konkretnych liczb, bo – jak powiedział – są one zastrzeżone. Podkreślił, że rozwój obrony terytorialnej jest wielokrotnie tańszy niż wojsk operacyjnych.
Pełnomocnik MON powiedział, że działania, które były podejmowane do tej pory, np. nabór do studium oficerskiego, mieszczą się w ramach obowiązujących ustaw. - Za kilka miesięcy nadejdzie taki czas, kiedy będą niezbędne kolejne uregulowania prawne, żeby robić następne kroki. Jesteśmy na to przygotowani. Nie ma tutaj żadnych opóźnień – zapewnił. (…)
Grzegorz Kwaśniak powiedział, że formacje terytorialne będą uzbrojone i wyposażone w lekki sprzęt, który zapewni pododdziałom odpowiednią siłę rażenia i jednocześnie nie będzie ograniczał możliwości manewru. Zaznaczył, że będzie to sprzęt nowoczesny.
Wśród przykładów wymienił karabinki Beryl, karabiny wyborowe, moździerze, granatniki, kamizelki kuloodporne i hełmy. Na wyposażeniu WOT mają być motocykle, quady, samochody terenowe i ciężarówki, a także w sprzęt inżynieryjny.
Dr Kwaśniak powiedział, że rozmawiał we wtorek z wiceszefem MSWiA Jarosławem Zielińskim (PiS), któremu podlega policja. - Policja jest bardzo otwarta na to, żeby nasza broń, Beryle, były przechowywane na terenie powiatowych komend policji – powiedział.
Zastrzegł jednak, że nie w każdej komendzie jest odpowiednio duży magazyn broni, który pomieści 100-150 dodatkowych karabinów. Tam, gdzie zabraknie miejsca, broń na czas weekendowych ćwiczeń ma być przechowywana w kontenerach, ustawionych na terenie jednostek policji. Po zakończeniu szkolenia kontenery mają być przewożone do dowództw batalionów lub brygad WOT i tam składowane.
(…)
Grzegorz Kwaśniak zastrzegł, że to dopiero początek procesu formowania obrony terytorialnej, a po sformowaniu brygad czeka je co najmniej trzyletnie szkolenie.
(…)
MON chce, by obrona terytorialna stałą się piątym rodzajem sił zbrojnych obok sił lądowych, morskich, powietrznych i specjalnych. W skład Wojsk Obrony Terytorialnej mają wejść rezerwiści i ochotnicy z organizacji proobronnych.
Obrona terytorialna docelowo ma liczyć ok. 35 tys. żołnierzy. W ciągu kilku lat MON zamierza utworzyć 17 brygad (po jednej w każdym województwie, a na Mazowszu dwie).
W pierwszej kolejności mają powstać brygady w województwach podlaskim, lubelskim i podkarpackim oraz cztery bataliony: w Białymstoku, Lublinie, Rzeszowie i Siedlcach.
Źródło: Polskie Radio dla Zagranicy