Na terenie dwóch nadleśnictw w okolicach Piły pilot helikoptera za pomocą 400-kilogramowej piły przymocowanej do maszyny podciął ponad 4-kilometrowy pas drzew, by zapobiec uszkodzeniu linii energetycznych.
Metoda okazała się niezwykle oszczędna czasowo, bo operacja zajęła tylko 4 godziny. W przypadku tradycyjnego sposobu podcinania trwałoby to miesiąc.
Czytaj dalej: TVP Info