"Czekamy na jakiekolwiek informacje. Nie wiemy, co mamy robić. Większość punktów nie ma jeszcze podpisanych umów na interwencyjny skup jabłek" - mówią nam sadownicy z Grójca na Mazowszu.
Wczoraj spółka Eskimos podała listę ponad 70 miejsc, gdzie sadownicy mogą sprzedać owoce po specjalnej cenie - dwadzieścia pięć groszy za kilogram. W wielu punktach cena na razie nie zmieniła się.
Czytaj dalej: RMF24