Polska i świat
Desant 90 amerykańskich spadochroniarzy na Pustyni Błędowskiej

Amerykańscy spadochroniarze ćwiczyli w poniedziałek desantowanie na Pustyni Błędowskiej w Małopolsce. Do zrzutu żołnierzy ze 173. Powietrznodesantowej Brygadowej Grupy Piechoty wykorzystany został samolot transportowy C-17 Globemaster.

W ćwiczeniach na Pustyni Błędowskiej, gdzie zwykle trenują desant spadochronowy żołnierze z 6. Brygady Powietrznodesantowej, uczestniczyło łącznie ok. 90 żołnierzy, czyli kompania amerykańskiej jednostki nazywanej „Sky Soldiers”. Pokład samolotu C-17 Globemaster opuścili oni w trakcie dwóch nalotów. Maszyna wystartowała z bazy we włoskim Aviano. Po wykonaniu zadania od razu tam wróciła.

Oficer prasowy 6. Brygady Powietrznodesantowej kpt Marcin Gil poinformował PAP, że desant żołnierzy został wykonany z wysokości około tysiąca stóp, czyli ponad 300 metrów. „Obyło się bez żadnych nadzwyczajnych zdarzeń. Na zrzutowisku żołnierze zebrali się po desantowaniu” - relacjonował.

Amerykański desant na Pustyni Błędowskiej rozpoczął wspólne ćwiczenia taktyczne „Pantera – 16” ze spadochroniarzami z 6. Brygady Powietrznodesantowej, które kontynuowane będą od końca przyszłego tygodnia do początku przyszłego roku na poligonie w Żaganiu. Podczas wspólnego przedsięwzięcia szkoleniowego amerykańska kompania wzmocni w trakcie prowadzenia działań 18. Batalion Powietrznodesantowy z Bielska–Białej.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

Powiązane publikacje
Co trzeci Polak popiera przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Znacznie większe poparcie budzi natomiast wprowadzenie powszechnych szkoleń wojskowych dla kobiet i mężczyzn – wynika z nowego sondażu.
Niemcy nie dołączą do pierwszych ćwiczeń wojskowych organizowanych przez tzw. koalicję chętnych, czyli grupę państw wspierających Ukrainę.
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”.
Ranking Global Firepower 2026 mierzy potencjał militarny 145 państw świata. W najnowszym zestawieniu na podium znalazły się Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do 2030 r. Polska ma mieć najsilniejszą i największą armię w Europie.
Ukraina przedstawiła nazwiska 11 rosyjskich sportowców — zarówno aktualnych, jak i byłych — którzy pomagają swojemu krajowi w wojnie.
USA sugerują, żeby jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chcą też pocisków, które już są w naszym kraju – pisze „Rzeczpospolita”.
Jak co roku na portalu Global Firepower powstał ranking armii wszystkich państw świata. Które miejsce zajęła Polska i czy udało nam się poprawić zeszłoroczny wynik?
Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Jak dodał, ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa.