Oficjalnie przybył po to, by jego załoga mogła złożyć hołd poległym w sierpniu 1914 roku marynarzom zatopionego krążownika «Magdeburg», pochowanym na cmentarzu w Gdańsku.
Sprzęt, pojazdy oraz broń zostały schowane pod pokładem okrętu. W najniżej położonych ładowniach ukryła się kompania szturmowa Krigsmarine.
Czytaj dalej: Polskie Radio