Chorwaci i chorwackie media w ostatnich dniach żyły nie tylko drugim miejscem zdobytym przez ich drużynę piłkarską na mundialu, ale także historią naszego rodaka, który traci wzrok i wybrał się na rowerze z Polski, by zobaczyć jeszcze Adriatyk.
Ta historia tak poruszyła Chorwatów, że zafundowali mu tygodniową wycieczkę po najpiękniejszych miejscach swojego kraju. Wszędzie jest goszczony jak król, a Chorwaci rozpoznają go nawet na ulicy.
Czytaj dalej: RMF24