Trzyletni Kajtek cierpi na genetyczną chorobę skóry - epidermolysis bullosa (EB), czyli pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Jego skóra wyglądała tak, jakby ktoś cały czas polewał mu ciało wrzątkiem. Dzięki mobilizacji internautów udało się zebrać w sześć dni sześć milionów złotych na eksperymentalną terapię w USA. Niespełna miesiąc temu Kajtek przeszedł drugi przeszczep komórek macierzystych. Jak informuje matka chłopca - skuteczny.
"To jest cud! Niemożliwe nie istnieje. 100 proc. komórek dawcy" - napisała w środę szczęśliwa Beata Kwiatek, matka chłopca.
Czytaj więcej: tvn24.pl