To on ujawnił informacje, które wstrząsnęły światowym sportem, a Rosję wyrzuciły z największych imprez. Teraz, po ucieczce do USA i po raz pierwszy od objęcia go programem ochrony świadków, doktor Grigorij Rodczenkow zabrał głos w sprawie afery, którą współtworzył.
We wtorek Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosi, czy rosyjscy sportowcy będą mogli wystąpić w ruszających 9 lutego igrzyskach.
Czytaj dalej: www.tvn24.pl