Choć z dzisiejszej perspektywy tę transakcję można uznać za jeden z najlepszych interesów w dziejach, to w chwili jej zawierania niektórzy nazywali ją szaleństwem. Bo po co Amerykanom „kolonizowanie lodowej pustyni”?
Nawet najwięksi krytycy zamilkli, gdy na terytorium Alaski odkryto duże złoża złota, a potem także ropy naftowej.
Czytaj dalej: Newsweek