Google odkryło, że rosyjscy agenci wydali kilkadziesiąt tysięcy dolarów na reklamy mające wpłynąć na wynik amerykańskich wyborów. Zmanipulowane treści były wyświetlane m.in. na YouTube, Gmail i w wyszukiwarce Google – ujawnił „Washington Post”.
Według źródeł dziennika „WP” odkryte przez Google rosyjskie działania mają tym większe znaczenie, że wychodziły z odrębnego źródła niż podobne zmanipulowane treści reklamowe wykryte wcześniej przez Facebooka.
Czytaj dalej: tvp.info