Świat
Żądanie polityka z Francji do USA. "Oddajcie nam Statuę Wolności"

Francuski polityk Raphaël Glucksmann wezwał Stany Zjednoczone do zwrotu Statuy Wolności, podarowanej 140 lat temu jako symbol przyjaźni między narodami.

Eurodeputowany twierdzi, że decyzje Donalda Trumpa są sprzeczne z jej wartościami.

Francuzi podarowali Statuę Wolności Stanom Zjednoczonym w 1884 r., a odsłonięto ją w Nowym Jorku dwa lata później, w 1886 r. Od tego czasu stała się ona symbolem miasta i główną atrakcją turystyczną.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec unijnego programu SAFE wywołało polityczną burzę, a w tle pojawiły się sugestie o możliwe naciski z zagranicy.
Zwiedzanie Katedry w Kolonii – jednego z najważniejszych zabytków Niemiec i symbolu Kolonii – wkrótce będzie płatne dla turystów.
Były prezydent USA Joe Biden był gościem specjalnym wydarzenia w Waszyngtonie, organizowanego przez byłego ambasadora w Polsce Marka Brzezinskiego.
Wojna kosztuje – i to niemało. Najnowsze dane opublikowane przez amerykański think tank Center for Strategic and International Studies rzucają światło na gigantyczne wydatki, jakie ponoszą Stany Zjednoczone w związku z operacjami przeciwko Iranowi.
Po raz pierwszy urzędująca pierwsza dama Stanów Zjednoczonych przewodniczyła Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
Polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało dotacje w ramach programu «Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą» na 2026 r.
Sagrada Família w Barcelonie osiągnęła swoją maksymalną wysokość po ponad stuleciu budowy — historyczny etap w pracach nad jednym z najważniejszych symboli chrześcijańskiej architektury został właśnie osiągnięty.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.
Rosja wysłała do Iranu prawie pięć ton banknotów. Transport gotówki odbywał się pociągami i statkami. Taka była odpowiedź Rosji na nałożenie przez USA sankcji na reżim Aliego Chameneiego - podał brytyjski "Telegraph".