W liście z okazji 1000 dni wojny w Ukrainie papież Franciszek napisał o „zbrojnej agresji na szeroką skalę”, ale nie wskazał, kto tej agresji dokonał.
Jak informuje Onet, w liście wysłanym do nuncjusza apostolskiego w Kijowie abp. Visvaldasa Kulbokasa papież Franciszek stwierdził, że pragnie objąć wszystkich obywateli „umiłowanej i umęczonej Ukrainy”.
Podkreślił, że minęło tysiąc dni od "zbrojnej agresji na szeroką skalę", ale nie wymienił w liście Rosji jako agresora. Od początku wojny papież nie wskazuje, kto odpowiada za wywołanie konfliktu. Zdarzały mu się też kontrowersyjne wypowiedzi na temat sytuacji geopolitycznej.