Wtorkowa Rzeczpospolita opisuje historie dwóch obywateli Białorusi - Juryja K. i Michaiła P. „Mieli po kilka paszportów, staranną »legendę« i firmę w Łodzi”- czytamy.
Ich zadaniem w Polsce miało być infiltrowanie białoruskiej opozycji.
„Na trop dwóch podających się za opozycjonistów obywateli Białorusi Juryja K. i Michaiła P. trafili niezależni dziennikarze z Białoruskiego Centrum Śledczego (Belarusian Investigative Center) wspierani przez Cyberpartyzantów (Belarusian Cyber Partisans), grupy zrzeszającej hakerów przeciwnych Aleksandrowi Łukaszence” – czytamy w Rzeczpospolitej.