Polska i Ukraina
Istnienie legionu ukraińskiego pod znakiem zapytania

Powstający w Polsce legion ukraiński powstaje w bólach. Na razie jest za mało ochotników, aby rozpocząć szkolenie – informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

Na mocy porozumienia rządu w Warszawie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, w Polsce powstaje ochotnicza formacja zbrojna złożona z obywateli Ukrainy przebywających poza granicami kraju. Ochotnicy mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości 190 tys. hrywien miesięcznie (ok. 19 tys. zł) i urlop w dowolnym kraju. Szkolenie, broń i wyposażenie zapewnią Polskie Siły Zbrojne.

Choć rekrutacja prowadzona przez Ambasadę Ukrainy w Polsce ruszyła 1 października, szkolenie jeszcze się nie rozpoczęło. I nie wiadomo czy w ogóle dojdzie do utworzenia formacji.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Strach przed mówieniem w ojczystym języku i trudność w nawiązywaniu relacji z Polakami to coraz częstsze doświadczenia Ukraińców mieszkających w Polsce – wynika z wywiadów przeprowadzonych przez socjolożki z UW.
Słowacki rząd zgodził się w środę na skierowanie do 101 żołnierzy do operacji NATO „Wschodnia Straż”.
Tysiące żołnierzy wezmą udział w sobotniej defiladzie wojskowej w Warszawie i paradzie w Gdyni z okazji Święta Wojska Polskiego. Pokażą się również żołnierze sojuszniczych armii ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Szwecji, Litwy czy Rumunii.
Propozycja Prawa i Sprawiedliwości, zakładająca wydalenie z Polski ukraińskich mężczyzn bez legalnego zatrudnienia, spotkała się z aprobatą – wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”.
Dania rozpoczęła największą zmianę systemu szkolenia wojskowego od lat.
Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało plan wydarzeń na 15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego.
Co trzeci Polak popiera przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Znacznie większe poparcie budzi natomiast wprowadzenie powszechnych szkoleń wojskowych dla kobiet i mężczyzn – wynika z nowego sondażu.
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”.
Jak informuje "Rzeczpospolita", z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych (COIG) wynika, że w kraju działa już niemal 27 tys. spółek z ukraińskim kapitałem.