Polska
W tych polskich miastach zarabia się najwięcej

Z danych GUS-u wynika, że przeciętne pensje wahały się w lipcu 2024 r. od 6806,05 zł brutto w Białymstoku do 10173,41 zł w Krakowie. Ile zarabiali pracownicy w pozostałych największych polskich miastach?

Jak wynika z danych GUS-u, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2024 r. w porównaniu z lipcem 2023 r. wzrosło nominalnie o 10,6 proc. i wyniosło 8278,63 zł brutto. Średnie pensje wzrosły nominalnie także w stosunku do czerwca 2024 r. - o 1,6 proc.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek podkreśla, że dynamika nominalna wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w lipcu była nieco niższa od zanotowanej w czerwcu, nie odbiegała jednak istotnie od średnich oczekiwań rynkowych.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował raport poświęcony odporności polskich samorządów na różnego rodzaju kryzysy, w tym konflikty zbrojne.
Kraków po raz kolejny znalazł się na szczycie turystycznego rankingu przygotowanego przez znany amerykański magazyn. Otrzymał ocenę wyższą od Rzymu i Wiednia.
Mimo tego, że oferta gastronomiczna w Polsce jest coraz bardziej rozbudowana, wśród pizz wciąż dominuje klasyczna margherita, zwykle również najtańsza ze wszystkich.
Londyn, Frankfurt, Paryż, Warszawa – to duże europejskie miasta, w których wysokościowce stanowią kluczowy element panoramy.
Słynne brytyjskie uzdrowisko Bath zdobyło pierwsze miejsce w rankingu „Najszczęśliwszych miast świata 2026 roku”, opublikowanym przez magazyn „Time Out”.
Takiej rewolucji na Liście 100 najbogatszych Polaków "Wprost" jeszcze nie było.
W rankingu przygotowanym przez magazyn „Time Out” zwyciężył Kapsztad, doceniony za spektakularne krajobrazy, bliskość natury i wysoką jakość życia.
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu został sklasyfikowany w dziedzinie kardiologii i chorób układu krążenia na 14. miejscu na świecie wśród uczelni w rankingu U.S. News Best Global Universities 2026–2027.
Nigdzie indziej w Europie liczba miliarderów nie rośnie szybciej niż w Polsce – odnotowuje gazeta „Svenska Dagbladet”.