Celine Dion, Neil Young, R.E.M., Adele, to między innym ich piosenki wykorzystuje w kampanii prezydenckiej Donald Trump. Artyści protestują i grożą pozwami o naruszenie praw autorskich.
Nie zgadzają się na odtwarzanie ich muzyki na wiecach wyborczych.
Spadkobiercy Isaaca Hayesa zapowiedzieli, że będą domagali się od Donalda Trumpa rekompensaty w wysokości 3 mln dolarów za odtwarzanie piosenki „Hold On, I'm Comin'” podczas wieców wyborczych. Syn słynnego muzyka Isaac Hayes III wezwał szefów kampanii Trumpa, by nie wykorzystywali tego utworu.
Jak podkreślił Isaac Hayes III w The Guardian, nie chodzi jedynie o łamanie prawa, ale także o rasizm i seksizm, jaki - jego zdaniem - reprezentuje kandydat Republikanów do Białego Domu. Trump wykorzystywał ten utwór podczas spotkań z wyborcami w 2022 r. i nie zaprzestał mimo protestów rodziny twórcy.