Niemal dwa tygodnie przed powrotem do szkoły warto sprawdzić, jakie zmiany czekają uczniów. To między innymi brak przedmiotu historia i teraźniejszość w klasach pierwszych szkół ponadpodstawowych.
Ponadto Ministerstwo Edukacji Narodowej apeluje do rodziców, by nie rezygnowali ze starych podręczników ze względu na zmiany programowe, bo polegają one na rezygnacji z niektórych treści, a nie dodaniu nowych.
- Cieszę się, pewnie tak jak i nauczyciele, ze zmniejszenia zakresu podstawy programowej - przyznaje Halina Buchowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Skawinie.
Wizja większego luzu może osłodzić uczniom powrót do szkoły, choć zrobiło się też nerwowo. Rodzice zastanawiali się, czy nowa podstawa wymaga kupienia nowych podręczników. - Na rodzicach wywierana jest presja, że nowe podręczniki muszą być kupione. To rzeczywiście nie powinno mieć miejsca - mówi Iga Kazimierczyk, prezeska Fundacji "Przestrzeń dla edukacji". Dodaje, że nie ma powodu, by wymieniać podręczniki.