NATOscope
Norweski generał: w sprawie Rosji mamy dwa do trzech lat

Rosja może odbudować swoje zdolności do przeprowadzenia ataku konwencjonalnego, który stanowiłby zagrożenie dla NATO, w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat — ostrzega głównodowodzący norweską armią, gen. Eirik Kristoffersen.

Norweski wojskowy rozmawiał z Bloombergiem. Według niego Sojusz powinien wykorzystać "okno możliwości" do przygotowania się na ewentualną konfrontację z Rosją. Ten czas jest znacznie krótszy niż przewidywany przez większość zachodnich analityków.

Kristoffersen podkreśla, że rosyjska baza przemysłowa jest już w pełni mobilizowana do produkcji amunicji, co skraca czas na przygotowanie się NATO.

"Zajmie to trochę czasu, co daje nam okno (możliwości) przez następne dwa do trzech lat na odbudowanie naszych sił, odbudowanie naszych zapasów, przy jednoczesnym wspieraniu Ukrainy" — zaznaczył generał, cytowany w "Rz".

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ranking Global Firepower 2026 mierzy potencjał militarny 145 państw świata. W najnowszym zestawieniu na podium znalazły się Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny.
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do 2030 r. Polska ma mieć najsilniejszą i największą armię w Europie.
Ukraina przedstawiła nazwiska 11 rosyjskich sportowców — zarówno aktualnych, jak i byłych — którzy pomagają swojemu krajowi w wojnie.
USA sugerują, żeby jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chcą też pocisków, które już są w naszym kraju – pisze „Rzeczpospolita”.
Reakcja UNESCO na rosyjski atak na klasztor bernardynów we Lwowie jest haniebna, organizacja nawet nie wspomniała, kto dokładnie przeprowadził ten atak.
Jak co roku na portalu Global Firepower powstał ranking armii wszystkich państw świata. Które miejsce zajęła Polska i czy udało nam się poprawić zeszłoroczny wynik?
Weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec unijnego programu SAFE wywołało polityczną burzę, a w tle pojawiły się sugestie o możliwe naciski z zagranicy.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Jak dodał, ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa.