Rodzice z Zimbabwe, którzy chcą, by ich dzieci zdobyły wykształcenie, a nie mają pieniędzy, mogą się już nie martwić. Rząd przyszedł im z pomocą i obwieścił, że mogą teraz czesne płacić w naturze i przynieść… żywą kozę albo owcę.
Minister edukacji Zimbabwe Lazarus Dokora powiedział, że szkoły będą mieć „elastyczne podejście do czesnego”. Oprócz przekazania jego równowartości w naturze, będzie można je również odpracować – jest to szansa także dla ludzi mieszkających w mieście.
Czytaj więcej: tvp.info