Świat
Norwegia zamyka granice dla rosyjskich turystów

Norwegia mocno ograniczy od 29 maja możliwości wjazdu rosyjskich turystów - poinformowało w czwartek ministerstwo sprawiedliwości w Oslo.

Jak dodano, jest to "reakcja na nielegalną agresywną wojnę Rosji na Ukrainie".

"Władze Norwegii bacznie obserwują granicę i ruch w Storskog, i w razie potrzeby będą reagować" - podkreślono w komunikacie.

Storskog to jedyne lądowe norwesko-rosyjskie przejście graniczne na północy kraju. Według gazety "VG" obecnie nie korzysta z niego zbyt wiele osób. Norwegia już w 2022 roku zaostrzyła przepisy wizowe dla Rosjan.

Po wejściu w życie nowych przepisów rosyjscy turyści posiadający pozwolenie na wjazd, wydane zarówno przez Norwegię, jak i inne państwa strefy Schengen, będą deportowani. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk powiedział w czwartek PAP i Polskiemu Radiu, że rząd będzie rozmawiać z Niemcami o zniesieniu kontroli na granicy z Polską.
Turyści podróżujący do tego kraju muszą przygotować się na utrudnienia. Swobodny ruch graniczny w strefie Schengen zostanie tymczasowo zawieszony.
Amerykański Departament Skarbu zdecydował się na wydanie kolejnej, już trzeciej licencji zawieszającej sankcje na zakup rosyjskiej ropy naftowej załadowanej na statki.
Bruksela ostrzega rząd Giorgii Meloni. Dopuszczenie Rosji do udziału w tegorocznym festiwalu może stanowić bezpośrednie naruszenie unijnych sankcji.
Ukraina przedstawiła nazwiska 11 rosyjskich sportowców — zarówno aktualnych, jak i byłych — którzy pomagają swojemu krajowi w wojnie.
Pracownicy branży turystycznej w Norwegii rozpoczęli strajk. Do protestów dołączyła znana sieć hoteli.
Węgry w tajemnicy współpracowały z Rosją przy wykreślaniu z list sankcyjnych oligarchów, firm i banków - wynika z międzynarodowego śledztwa kilku redakcji.
Indie, które na początku roku ograniczyły zakupy rosyjskiej ropy, by ułatwić negocjacje z administracją Trumpa w sprawie amerykańskich ceł, ponownie zacieśniają współpracę energetyczną z Moskwą – informuje Reuters.
Szef MSZ Węgier przyznał się do konsultowania z Rosją tematów poruszanych na unijnym forum.