Na ukończeniu są przepisy regulujące obecność zwierząt na terenie parlamentu. Psy będą miały tam wstęp, jednak nie wszędzie.
Dotychczas przepisy regulujące poruszanie się po terenie parlamentu nie mówiły nic na temat czworonogów. Teraz ma się to zmienić. O szczegółach przepisów, nad którymi pracuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela z KO, informuje we wtorek "Rzeczpospolita". "Właściciel będzie musiał mieć przy sobie książeczkę zdrowia psa i kaganiec gotowy do założenia, będzie odpowiadał za zachowania swojego pupila, będzie musiał po nim sprzątać, a straż marszałkowska będzie mogła odmówić wstępu psom agresywnym – takie zasady, dotyczące wprowadzania psów, będą wkrótce obowiązywały w Sejmie" – czytamy.
Niedziela o tym, że, zamierza dopuścić wejście zwierząt na teren Sejmu, mówiła tuż po objęciu funkcji wicemarszałka. Stworzyliśmy propozycję przepisów, które trafiły do opracowania przez sejmowych prawników. Przy jej tworzeniu braliśmy pod uwagę podobne regulacje, obowiązujące w innych instytucjach publicznych – wskazuje polityk KO.
– Dobrze, że ta sprawa zostanie w końcu uregulowana, bo przecież istnieje grupa posłów mieszkających na terenie Sejmu lub w jego okolicach, którzy na czas posiedzeń zabierają ze sobą zwierzęta domowe – mówi Katarzyna Piekarska z KO, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt.