Ukraińskie przedsiębiorstwa przejmują polskie firmy z myślą o ekspansji na rynkach zachodnich - zauważa w rozmowie z WNP.PL Elisabetta Falcetti z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Czy Polska posiada potencjał, żeby stać się centrum odbudowy Ukrainy? Polskie firmy komunikują, że rynek ukraiński jest dla nich trudny i obawiają się na niego wchodzić.
- Myślę, że w perspektywie średnioterminowej Polska ma ogromny potencjał, aby stać się centrum odbudowy Ukrainy. Nie tylko ze względu na bliskość geograficzną, ale także dlatego, że ma dość zdywersyfikowaną gospodarkę i może dostarczać wszystko, co jest potrzebne w procesie rekonstrukcji zniszczonego wojną kraju.
Kluczowym pytaniem jest, jak się tam dostać. Zgadzam się z panem, że w tej chwili nadal widzimy pewne wahania ze strony polskich firm, aby inwestować w Ukrainie, z oczywistych powodów, zwłaszcza wśród tych, które nie inwestowały przed wojną w tym kraju.
Jednocześnie jako EBOR (Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju - przyp. red.) wspieramy polskie firmy, które już działały na Ukrainie i zdecydowały się dalej inwestować w tym kraju, jak na przykład Cersanit. W zeszłym roku pomagaliśmy tej firmie w ponownym uruchomieniu działalności w Ukrainie.