Polska
Rezerwiści uwaga. Generał zapowiada "potężne zmiany"

W rozmowie z PR 24 gen. Wiesław Kukuła mówił o reformie, nad jaką obecnie pracuje sztab generalny polskiej armii. Docelowo armia ma się ona składać z 300 tys. żołnierzy zawodowych, żołnierzy dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej oraz Wojsk Obrony Terytorialne j (WOT).

Sztab pracuje nad reformą odnośnie do rezerwy.

— Pracujemy nad reformą. Chcemy przenieść punkt ciężkości z rezerwy pasywnej na rezerwę aktywną, która jest trwale związana z jednostkami wojskowymi, bierze udział w ich życiu, wiąże ze służbą wojskową na długie lata. Upodmiotowienie rezerwy będzie się też wiązać ze zmianą jakości szkolenia i dostępem do wyposażenia. W najbliższych dwóch, trzech latach zajdą w tym względzie potężne zmiany — powiedział w Polskim Radio 24 szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła.

Wojsko chce, by do 2039 r. 150 tys. osób należało do tzw. aktywnej rezerwy. "Tworzą ją osoby po przeszkoleniu wojskowym i przysiędze wojskowej, które nie ukończyły 55 lat bądź w przypadku osób posiadających stopień podoficerski lub oficerski – 63 lat. Służba w aktywnej rezerwie jest pełniona na podstawie powołania na czas nieokreślony" — czytamy w broszurze Ministerstwa Obrony Narodowej.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Słowacki rząd zgodził się w środę na skierowanie do 101 żołnierzy do operacji NATO „Wschodnia Straż”.
Tysiące żołnierzy wezmą udział w sobotniej defiladzie wojskowej w Warszawie i paradzie w Gdyni z okazji Święta Wojska Polskiego. Pokażą się również żołnierze sojuszniczych armii ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Szwecji, Litwy czy Rumunii.
Dania rozpoczęła największą zmianę systemu szkolenia wojskowego od lat.
Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało plan wydarzeń na 15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego.
Co trzeci Polak popiera przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. Znacznie większe poparcie budzi natomiast wprowadzenie powszechnych szkoleń wojskowych dla kobiet i mężczyzn – wynika z nowego sondażu.
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”.
Ranking Global Firepower 2026 mierzy potencjał militarny 145 państw świata. W najnowszym zestawieniu na podium znalazły się Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do 2030 r. Polska ma mieć najsilniejszą i największą armię w Europie.
Ukraina przedstawiła nazwiska 11 rosyjskich sportowców — zarówno aktualnych, jak i byłych — którzy pomagają swojemu krajowi w wojnie.