Polska
Wiemy, gdzie frekwencja była najwyższa, a gdzie najniższa

Z opublikowanego w niedzielę badania exit poll pracowni Ipsos wynika, że najwyższa frekwencja była w woj. mazowieckim, gdzie do urn poszło 55,7 proc., a najniższa w woj. śląskim, gdzie wyniosła 47,8 proc.

Spośród dużych miast najwyższa frekwencja była w Warszawie – 57 proc.

Według badania, frekwencja w wyborach samorządowych wyniosła 51,5 proc.

Zgodnie z badaniem, w województwie zachodniopomorskim frekwencja wyniosła 49,3 proc. W województwie pomorskim do urn poszło 51,5 proc. uprawnionych, w woj. warmińsko-mazurskim frekwencja wyniosła 51,1 proc., a woj. podlaskim 51,8 proc. W woj. lubuskim do urn poszło 50,6 proc. uprawnionych, w województwie wielkopolskim udział w wyborach wzięło 51,3 proc. wyborów, kujawsko-pomorskim 50,6 proc., a w woj. mazowieckim frekwencja wyniosła 55,7 proc. i była najwyższa w całym kraju. 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Liczba mieszkańców Polski przebywających czasowo za granicą przez co najmniej 12 miesięcy zmniejszyła się z 1,690 mln w 2017 r. do około 1,499 mln w 2024 r.
Volkswagen Group Polska zakończył pierwsze półrocze 2026 r. na pozycji lidera polskiego rynku, a sprzedaż samochodów elektrycznych koncernu wzrosła o ponad 50 proc.
Polacy żyją coraz dłużej, ale płeć i miejsce zamieszkania nadal silnie różnicują długość życia w Polsce.
Dane GUS pokazują, że małżeństwa międzynarodowe stanowią coraz ważniejszą część struktury zawieranych w Polsce związków.
Życie zawodowe Polaków potrwa średnio 35,9 lat — wynika z najnowszych, opublikowanych w czwartek danych Eurostatu za 2025 r.
Mniejsza liczba studentów z zagranicy to nie tylko wyzwanie dla uczelni, ale także dla lokalnej gospodarki.
W 2025 r. ceny w Polsce wyniosły 73,3 proc. średniej unijnej, w 2015 r. było to niecałe 58 proc.
Choć dokładna liczba cudzoziemców na polskim rynku pracy nie jest znana, to dostępne szacunki pokazują ich istotne znaczenie dla szeregu sekcji gospodarki.
Ponad połowa uczestników sondażu SW Research dla „Wprost” nie ma zdania w kwestii tego, kto powinien zostać prezydentem Krakowa po Aleksandrze Miszalskim.