Już w lipcu rosyjski majątek zamrożony przez kraje Unii Europejskiej będzie mógł posłużyć Ukrainie w zbrojeniu swojej armii. 90 proc. pieniędzy zabezpieczonych przez kraje UE bezpośrednio trafi do Kijowa.
Zamrożone rosyjskie aktywa mogłyby generować około 3 mld euro rocznie.
Podczas gdy Bruksela planuje zaproponować, aby kraje UE wykorzystały odsetki od zamrożonych rosyjskich aktywów na dozbrojenie Ukrainy, litewski komisarz UE ds. środowiska, oceanów i rybołówstwa Virginijus Sinkevičius twierdzi, że pierwsze fundusze mogą dotrzeć do Kijowa już w lipcu.
- Planowana propozycja Komisji Europejskiej jest być może spóźniona, chciałbym zobaczyć taką decyzję wcześniej, ale w końcu wszystkie 27 krajów zgodziło się, że ma ona szansę zostać przyjęta. Jeśli państwa członkowskie podejmą szybką decyzję, pierwsza transza może dotrzeć na Ukrainę już 1 lipca - powiedział w środę radiu LRT europejski komisarz z Litwy.
Z kolei wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell zauważył, że zgodnie z propozycją KE w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów, 90 procent wpływów zostanie przekazanych do funduszu na pokrycie kosztów zakupu broni dla Ukrainy.