W Australii niszczone są miliony winorośli, a dziesiątki milionów kolejnych trzeba wyrwać, aby powstrzymać nadprodukcję. Obniżyła ona ceny winogron i zagraża źródłom utrzymania plantatorów i winiarzy.
Spadek spożycia wina na całym świecie szczególnie mocno uderzył w Australię, ponieważ popyt najszybciej spada na tańsze wina czerwone, które są jej sztandarowym produktem.
Najbardziej ucierpiało wino czerwone. W regionach takich jak Griffith ceny winogron przeznaczonych do produkcji spadły z 659 dolarów australijskich w 2020 roku do 304 dolarów australijskich w zeszłym roku za tonę. To najniższy poziom od dziesięcioleci – wynika z danych organizacji branżowej Wine Australia.
Rząd prognozuje ponowną obniżkę cen w tym roku. Stwierdził, że zdaje sobie sprawę z wyzwań stojących przed plantatorami i zobowiązuje się do wspierania sektora, choć wielu plantatorów twierdzi, że może on zrobić więcej.