Musieliśmy wyjść ze spotkania – mówił jeden z delegatów do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jan Grabiec nie uspokoił demonstrantów. Ci zapowiadają kolejny protest.
Polscy rolnicy protestują niemal trzy tygodnie. We wtorek przyjechali do Warszawy. Ratusz mówi o nawet 10 tys. demonstrantów. Niosą trzy postulaty: wstrzymanie szkodliwych rozwiązań zielonego ładu, rozwiązanie nadmiaru produktów z Ukrainy, ciągłość chowu zwierząt.
Najpierw rolnicy rozmawiali o nich z marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią. Z jego strony usłyszeli propozycję okrągłego stołu. Tłum nie był zadowolony. Spod Sejmu przeszli pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Nie przyjął ich jednak Donald Tusk – premier przebywa aktualnie na spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej w Pradze – a szef kancelarii Jan Grabiec.
– Rząd od ponad dwóch miesięcy robi wszystko, żeby zabezpieczyć nasz rynek, żeby zabezpieczyć naszych producentów. O szczegółach będziemy rozmawiać. Zależy nam bardzo na tym, żeby to była świetna rozmowa, żebyśmy nie rozmawiali o kontekście, bo wszyscy wiemy jak jest w tej sytuacji – mówił rozpoczynając spotkanie minister.